Wpisał: Michał Toczyski in Świat
Wracam do domu. Z autobusu widzę leżącego na ziemi faceta. Nie rusza się. Niecałe 10 minut później (nie wziąłem komórki) dzwoniłem z domu na pogotowie, później na policję, aż na straż miejską, która zajęła się tą sprawą. To było prawdopodobnie najlepsze, co mogłem zrobić…
Zdarza się. Dzieją się różne problemy. Ale… Czytaj resztę artykułu »
Kowalski wrócił padnięty z pracy. Zjadł kolację i usiadł przed telewizorem po dwunastogodzinnym dniu spędzonym poza domem. Każdy dzień jego życia wyglądał właśnie w ten sposób: stały, niezmienny od paru ładnych lat. Praca, powrót do domu, kolacja, telewizor, sen. To powtarzało się w jego życiu jak swego rodzaju mantra.
Czuł się pusty w środku. Znudzony monotonią, zły na szefa, który nie dał mu podwyżki - a przecież tak się starał! Zdenerwowany na powolną jazdą w korkach, przez którą spóźnił się tego dnia do pracy. Uważał się za pracoholika. Chlubił się tym. Jednak jego żonie i dzieciom to nieodpowiadało.
Nagle. Nastała błoga cisza. Telewizor grał, ale głośniki jakby wysiadły. Kowalski zatopił się głębiej w fotelu. Zaczynał przysypiać. Wtem… Czytaj resztę artykułu »
“Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem radości. Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty. Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy to dla ciebie jest jasne czy nie, wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek on ci się wydaje. Czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.”
Desyderata,
O takim tytule wysyłam pewien mail do newslettera. Otrzymałem bardzo ciekawą odpowiedź, która może pokazać nam temat z innego punktu widzenia:
Michale.
Jeśli wierzyć w to co nam głosisz to pewnie chciałbyś wiedzieć jak
myślą Twoi czytelnicy? Nie zawsze jak byś chciał ucząc nas
maluczkich nowego spojrzenia na świat po degrengoladzie jaką
otrzymaliśmy w spadku po 45 latach rządów lewicy pod dyktando
sowietów.A teraz spadkobiercy tamtych (czesto bezpośredni
uczestnicy) “reformatorów” pragną abyśmy na nich oddali głosy…
Czy naprawdę oni są przekonani ,że Kowalski to frajer?
Przyczyną naszego oporu w dążeniu do bogactwa jest nie tylko
socjalizm ale i Chrystus. I Jego największy uczeń , Jan Paweł II.
Jeśli ktoś zna nauki obu tych Panów ale tak naprawdę,wnikliwie to
bogactwo ma w pogardzie.Nie wierzysz? To zrób tak jak
ja-przeczytaj uważnie Nowy Testament. Potrzeba na to 60-80
wieczorów po 2 godziny. I wszystkie encykliki Jana Pawła II. Zatka
Cię i przerazi.
Nie wciskam Ci kitu.Wniosek, bezdyskusyjny jest taki - życie
ziemskie to droga do zbawienia{ powrót do Stwórcy}. To co wielkie
u ludzi jest małe u Boga.Masz zniszczyć w sobie wszystko co typowo
ludzkie{pochodzimy od zwierząt bo Bóg wykorzystał ciało małpy na
siedzibę ludzkiego rozumu, tak prywatnie uwazają wszyscy
nowocześni teologowie i hierarchowie} i stać sie duchowo podobny
do Boga. A Bóg ma w nosie ziemskie bogactwa bo stworzył 100
miliardów galaktyk więc myśli inaczej niż Henio ,właściciel
tartaku albo utalentowany trener NLP.Masz spalić w sobie ludzkie
nawyki a zostawić to co boskie w Tobie- miłość do drugiej ludzkiej
istoty. Masz oddać swój płaszcz i nastawić gębe na drugi cios.A
wracając do Boga i tak zostawisz swoje zabawki tym co nie zawsze
chciałeś. Twoje życie na globie ziemskiim to 75-85 lat a dalej
nieskończoność. Tak uczy Chrystus. Dlatego żydzi materialiści go
zatłukli. Zresztą teraz też byśmy go zatłukli bo głosi coś
przeciwnego niż Ty. Może wiesz co Jezus powiedział młodemu
człowiekowi ,kiedy ten zapytał jak ma się stać jego uczniem- idź
,sprzedaj to co masz,rozdaj kasę ubogim i weź swój krzyż i idź za
mną.Uczeń jak podaje Pismo zaswmucony wrócił do domu A Jezus go
skreślił publicznie. Sprawdź. Dokąd masz iść za Jezusem? Na belkę
z gwoździami w rękach.Czy Ty Michale zgodzisz się na taki Sukces?
Więc to co powiedziałem na początku ,że Bóg i Twoje nauki stoją w
sprzeczności jest prawdą. Albo Bogu albo mamonie. Ja idę na razie
za mamoną ale swędzi mnie trochę ,że małpa we mnie zwycięża.
Chciałbym żyć zawsze!!! Pozdrawiam Zdzisław Łabudzki. post
scriptum: dobra gleba w N.T. to filozofia masochisty, ziarno to
ten co się dał rozszarpać przez lwy.Niestety. (Zdzisław, opublikowane w niezmienionym stanie za zgodą autora)
Odpisałem: Czytaj resztę artykułu »
Jeśli według teorii [praktyki] Witka większość zacznie pracować
pasywnie to kto będzie leczył Wasze narządy, uczył Wasze dzieci i
utylizował Wasze śmieci? FRAJERZY? Jestem wychowawcą -terapeutą
dzieci ze stwardnieniem rozsianym i zarabiam grosze.Zostawić je i
wyjechać do Australii? Czy sukces polega na tym aby żyć kosztem
innych? Odpowiedz mi człowieku,który uczysz życia innych na to
pytanie przekonywująco.I nie ma tu znaczenia czy wierzysz w Boga
ale o wartosci zwane humanizmem.A jeśli Twoje dziecko albo wnuczek
urodzi się z zespołem Downa to nauczysz go pracować pasywnie?Albo
uśpisz? Nie. Zapłacisz frajerom aby go wychowywali zgodnie ze
swoimi umiejętnościami.Potworne zakłamanie. (Zdzisław, opublikowane w oryginalnym stanie i na zgodę autora) Czytaj resztę artykułu »